Ponad 20 stanów w tym Illinois złożyło w czwartek pozew przeciw administracji prezydenta Donalda Trumpa. Zakwestionowano w nim nowe globalne cła Trumpa. Prezydent ogłosił je tuż po orzeczeniu Sądu Najwyższego, iż nakładane przez niego wcześniej taryfy są niezgodne z prawem.
Demokratyczni prokuratorzy generalni i gubernatorzy, którzy podpisali się pod pozwem twierdzą, że Trump przekracza swoje uprawnienia, planując nałożenie 15-procentowych ceł na większość krajów świata. Prezydent zaznaczył, że cła są niezbędne do zmniejszenia długotrwałego deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych. Nałożył je na podstawie sekcji 122 ustawy o handlu z 1974 r. po tym, jak Sąd Najwyższy uchylił cła, które nałożył w zeszłym roku na podstawie ustawy o uprawnieniach nadzwyczajnych. Tzw. sekcja 122, pozwala prezydentowi na nałożenie ceł w wysokości do 15%. Są one ograniczone do pięciu miesięcy, chyba że zostaną przedłużone przez Kongres USA. Biały Dom stwierdził, że Trump działa w ramach swoich uprawnień. Tymczasem w nowym pozwie ponad 20 stanów argumentuje się, że Donald Trump nie może powołać się na sekcję 122, ponieważ miała ona być stosowana tylko w określonych, ograniczonych okolicznościach, a nie w celu wprowadzenia powszechnych podatków importowych. W pozwie stwierdzono również, że cła spowodują wzrost kosztów dla stanów, przedsiębiorstw i konsumentów. Pod pozwem podpisali się prokuratorzy generalni stanów: Kolorado, Connecticut, Delaware, Illinois, Maine, Maryland, Massachusetts, Michigan, Minnesota, Nevada, New Jersey, Nowy Meksyk, Karolina Północna, Rhode Island, Vermont, Wirginia, Waszyngton, Wisconsin oraz gubernatorzy stanów Kentucky i Pensylwania.





