Niewielki ceglany dom na przedmieściach Chicago, w którym dorastał papież Leon XIV, wkrótce stanie się miejscem otwartym dla zwiedzających.
Władze Dolton – rodzinnego miasteczka papieża – kupiły budynek, by stworzyć tam miejsce pamięci i lokalną atrakcję turystyczną. Dom został sprzedany za 375 tysięcy dolarów. Co ciekawe, poprzedni właściciel kupił go zaledwie rok wcześniej – za 66 tysięcy dolarów, jeszcze zanim kardynał Robert Prevost został papieżem. Jak podają lokalne media, rada gminy Dolton już wcześniej zapowiedziała, że jeśli uda się kupić dom, powstanie tam niewielkie muzeum poświęcone pierwszemu amerykańskiemu papieżowi. Rodzice Leona XIV mieszkali w tym domu od 1949 roku aż do 1996. Teraz to miejsce ma przyciągać turystów z całego świata.