Mieszkańcy Grayslake w Illinois zorganizowali protest po tym, jak odwołano spotkanie, podczas którego mieli wyrazić swoje opinie na temat ogromnego centrum danych. Na terenie o powierzchni 473 akrów powstaje potężne centrum danych firmy T5.
Choć miejscowe władze podkreślają, że prywatne inwestycje mają wynieść szacunkowo 18 miliardów dolarów, okoliczni mieszkańcy twierdzą, że projekt zatwierdzono bez umożliwienia im wypowiedzenia się na jego temat. Władze Grayslake nie wyznaczyły nowego terminu spotkania konsultacyjnego. W zeszłym tygodniu burmistrz Grayslake udostępnił w serwisie YouTube prezentację skierowaną do mieszkańców. Centrum danych ma zająć powierzchnię większą niż 100 boisk futbolowych, a jego budowa potrwa od siedmiu do dziesięciu lat. Mieszkańcy wskazują, że wielu członków lokalnej społeczności nie zdawało sobie sprawy z tego, co ma powstać, ani jakiej skali będzie to inwestycja, dopóki decyzja nie została już przesądzona. Przeciwnicy projektu twierdzą, że niejasne sformułowania zostały użyte celowo. Zarzuty te stanowią istotę pozwu złożonego przez koalicję sprzeciwiającą się budowie centrum danych w powiecie Lake (Lake County Data Center Opposition Coalition), która dąży do zablokowania inwestycji. Rozprawa sądowa ma się odbyć w listopadzie. Dyrektor generalny T5, Peter Marin, skierował do mieszkańców Grayslake list, w którym przedstawił prognozy dotyczące wpływów z lokalnych podatków, szacowanych na 1,36 miliarda dolarów w ciągu najbliższych 20 lat. „Chcemy mieć pewność, że ludzie dysponują rzetelnymi informacjami opartymi na faktach. Gdybyśmy nie postępowali właściwie, nie byłoby nas tu dzisiaj. Wybudowaliśmy centra danych w całych Stanach Zjednoczonych. Korzyści, jakie przyniesiemy lokalnej społeczności, będą ogromne” – napisał Marin.





