Iran nasila ataki w trzecim dniu nowej fazy konfliktu na Bliskim Wschodzie. Władze w Teheranie zapowiadają, że nie będą negocjować z Amerykanami.
Iran zaatakował dziś dronami i pociskami balistycznymi cele m.in. w Kuwejcie, Dubaju, Katarze i Arabii Saudyjskiej. Irańskie bezzałowowce uderzyły w jedną z największych rafinerii w Arabii Saudyjskiej oraz w obiekty w Katarze, gdzie przygotowywany do transportu jest gaz LNG. Katarskie władze poinformowały o wstrzymaniu operacji związanych z wydobyciem surowca. Odgłosy wybuchów słychać było w Dosze, Dubaju i Abu Zabi. Według relacji świadków celem ataku była także amerykańska ambasada w Kuwejcie, ale departament stanu USA nie komentuje tych doniesień. Na całym Bliskim Wschodzie narasta obawa przed eskalacją. Obszar ataków rozszerzył się na Cypr – irańskie pociski zaatakowały brytyjską bazę wojskową na wyspie. Po atakach Hezbollahu na Izrael izraelska armia nie wyklucza możliwości operacji lądowej przeciwko Libanowi. Władze Libanu zakazały w związku z tym Hezbollahowi podejmowania działań zbrojnych.





