Portugalski dziennik „Record” poinformował, że obrońca FC Porto Jan Bednarek padł ofiarą napadu rabunkowego.
Piłkarz nakrył w swoim domu złodzieja ok. 21:30 w piątek po wizycie w restauracji. Nie doszło do fizycznej konfrontacji, ale złodziej miał grozić Polakowi nożem. Szacowana wartość skradzionych przedmiotów to 150 tys euro – nieoficjalnie mówi się, że chodzi o dwa cenne zegarki. Bednarek po napadzie spędził noc w domu. Nagrania z monitoringu z domu Bednarka i posiadłości otaczających willę polskiego obrońcy mają być przeanalizowane przez policję. W sobotę rano Polak trenował normalnie z drużyną. Trener FC Porto Francesco Farioli zapewnił, że Bednarek czuł się dobrze i podkreślił, że może liczyć na pełne wsparcie klubu.





