Jarosław Kaczyński: Musimy iść w wielkim marszu, który przywróci nam Polskę

10 kwietnia 2024

Musimy iść w wielkim marszu, który wróci nas na drogę, jaką prowadził nas Lech Kaczyński – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Podczas obchodów 14. rocznicy katastrofy smoleńskiej szef PiS zapowiedział na 10 maja marsz zwolenników swojego ugrupowania.

Podkreślił też, należy kontynuować działania, jakie zapoczątkował jego nieżyjący brat. „Będzie to marsz jak najbardziej dosłowny, 10 maja. Ale ma to być też marsz rozumiany jako stałe dążenie do tego, aby to, dzieje się dziś w Polsce było tylko fatalnym incydentem. Incydentem, który już nigdy się nie powtórzy” – mówił Jarosław Kaczyński. Dodał, że marsz ten powinien trwać tak długo, aż Polska stanie się silnym narodem. Prezes PiS powtórzył też słowa o zamachu w Smoleńsku. Jarosław Kaczyński powiedział, że śmierć 96 osób lecących rządowym samolotem nie była przypadkiem. Odniósł się też do zarzutów, że podkomisja Antoniego Macierewicza nie przedstawiła dowodów na zamach. Szef PiS uważa, że komisja przedstawiła dowody na to, że katastrofa smoleńska była zamachem. „Musimy o tym wiedzieć i musimy mieć odwagę o tym mówić” – podkreślił Jarosław Kaczyński. Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie przekazał, co uznaje za dowody na zamach. Śledztwo, które w sprawie katastrofy smoleńskiej prowadzi Prokuratura Krajowa, zostało przedłużone do końca roku. Śledczy ścigają listami gończymi trzech rosyjskich wojskowych, którzy w momencie katastrofy byli w wieży kontrolnej lotniska w Smoleńsku. 10 kwietnia 2010 roku samolot Tu-154M, którym polska delegacja leciała na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, rozbił pod Smoleńskiem. Zginęło wówczas 96 osób, wśród nich prezydent Lech Kaczyński z Małżonką, a także ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, generałowie, parlamentarzyści, urzędnicy państwowi, duchowni, przedstawiciele rodzin katyńskich, załoga i funkcjonariusze ówczesnego BOR.

PARTNERZY