Prezes PiS Jarosław Kaczyński przed sejmową komisją śledczą do spraw wyborów korespondencyjnych. To ostatni świadek, który ma zeznawać przed tym gremium. Następnie komisja przygotuje raport i zawiadomienia do prokuratury.
Pełną winę za niedoprowadzenie do wyborów korespondencyjnych w 2020 roku ponosi PO i przedstawiciele rządzącej obecnie koalicji – uważa Jarosław Kaczyński. Polityk chciał wcześniej skorzystać ze swobodnej wypowiedzi, jednak nie zgodził się na to przewodniczący komisji Dariusz Joński, a następnie – w głosowaniu komisja. Decyzja premiera o organizacji wyborów korespondencyjnych była oparta o obowiązujące prawo – mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Polityk zeznaje na sejmowej komisji śledczej badającą organizację niedoszłego głosowania kopertowego z 2020 roku. Prezes PiS mówił, że decyzja o takim trybie wyborów została podjęta w czasie zagrożenia dla życia i zdrowia obywateli. Jak dodał, w pewnym momencie dotarło do niego, że w kilku krajach przeprowadzono wybory korespondencyjne i sam wówczas doszedł do wniosku, że wybory korespondencyjne to dobre rozwiązanie dla Polski. Jarosław Kaczyński powiedział, że po analizie dokumentów w tej sprawie – uważa, że w sprawie organizacji dochowano należytej staranności. Prezes PiS zeznał, że o organizacji wyborów nie rozmawiał z ówczesną marszałek Sejmu Elżbietę Witek.





