Wicepremier, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński powiedział, że wojnę na Ukrainie trzeba wygrać. W wywiadzie udzielonym „Gazecie Polskiej” podkreślił, że klęska Zachodu, przede wszystkim Ameryki, na Ukrainie byłaby czymś poważniejszym niż Wietnam, nie mówiąc już o Afganistanie.
Jarosław Kaczyński zaznaczył, że nie można pozwolić na oddanie Rosji części Ukrainy, aby obłaskawić Putina. Taki scenariusz byłby faktycznie wygraną Rosji, a to nie leży w interesie Polski. „Gdy mówimy o wojnie na Ukrainie, to jeśli ona ma się zakończyć dla nas korzystnie – zwycięstwem Kijowa – to należy myśleć w perspektywie miesięcy, długich miesięcy, ale nie lat” – powiedział wicepremier Jarosław Kaczyński. Wyraził również obawy wobec niechęci Zachodu do stawiania twardych warunków Moskwie, co może doprowadzić do długotrwałego konfliktu, zmęczenia Ukraińców i w ostateczności zajęcia Ukrainy przez wojska rosyjskie. „Kreml ma czas. I być może gra na czas. Będzie zamrażał konflikt, odmrażał, by zmęczyć nim nie tylko naszych sąsiadów, lecz także Zachód. By zniechęcić go do udzielenia pomocy” – ostrzegł Jarosław Kaczyński. Wicepremier powiedział również, że konieczne jest udzielenie szerokiej pomocy militarnej Ukrainie, szczególnie wyposażenie jej w nowoczesny sprzęt, w tym artylerię i rakiety dalszego zasięgu. Taka broń pozwoliłaby na skuteczne zatrzymanie ofensywy Rosjan i wyparcie ich z terytorium Ukrainy.





