Były księgowy Jeffreya Epsteina potwierdził przed kongresową komisją nadzoru, że firma zarządzająca majątkiem Epsteina wypłaciła odszkodowanie kobiecie, która oskarżyła o napaść seksualną zarówno Epsteina, jak i Donalda Trumpa. Biały Dom odrzuca te oskarżenia jako bezpodstawne.
Informację ujawnił kongresman Ro Khanna, który powiedział telewizji PBS, że księgowy Richard Kahn potwierdził fakt wypłaty, choć nie ujawnił jej wysokości ani daty. Kahnna zaznaczył, że zeznania nie przesądzają, czy chodziło jedynie o winę Epsteina, czy również o działania Trumpa. W dokumentach FBI opublikowanych w aktach dotyczących Jeffreya Epsteina znajdują się zeznania kobiety, która twierdziła, że Trump wielokrotnie wykorzystywał ją seksualnie, gdy miała od trzynastu do piętnastu lat. Departament Sprawiedliwości wcześniej usunął zapisy tych przesłuchań z bazy danych dotyczącej Epsteina. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt określiła te zeznania jako „całkowicie bezpodstawne oskarżenia, niepoparte żadnymi wiarygodnymi dowodami”. Komisja nadzoru rozważa wezwanie kobiety, która otrzymała ugodę, do złożenia zeznań.





