Były prezydent USA Joe Biden gościł w czwartek w Chicago. Wygłosił przemówienie na gali konwencji Krajowego Stowarzyszenia Prawników w Hyatt Regency w centrum miasta.
Stowarzyszenie to jest najstarszą i największą organizacją zrzeszającą głównie afroamerykańskich prawników. W tym tygodniu, podczas 100. dorocznej konwencji, wystąpiło wielu znanych mówców. Oprócz Bidena przemawiał sędzia Sądu Najwyższego Ketanji Brown Jackson, prokurator generalny Illinois Kwame Raoul oraz prezes i dyrektor generalny Chicago Bears Kevin Warren. Po raz ostatni Joe Biden był w Chicago w kwietniu tego roku. Było to też jego pierwsze oficjalne przemówienie od czasu opuszczenia Białego Domu. Wprawdzie Biden nie wymienił z nazwiska obecnego prezydenta Donalda Trumpa ale jego przesłanie było jasne w związku z działaniami obecnej administracji w Waszyngtonie. „Sędziowie mają znaczenie, sądy mają znaczenie, prawo ma znaczenie, Konstytucja ma znaczenie. Wielu Amerykanów zaczyna zdawać sobie sprawę z presji, pod jaką jesteśmy teraz z tym facetem, którego mamy jako prezydenta. Przygotujcie się, ludzie. To dopiero początek” – mówił Joe Biden. „Wygląda na to, że robi wszystko, co w jego mocy, aby rozmontować Konstytucję, przy pomocy Kongresu, który siedzi na ławce rezerwowej, a wspiera ich Sąd Najwyższy USA” – kontynuował Biden. Zwracając się do prawników, zaznaczył, że walka o demokrację zaczyna się od reprezentowania przez nich spraw ludzi, którzy niekoniecznie mogą sobie pozwolić na wysokie opłaty prawne. Były prezydent odebrał też nagrodę Krajowego Stowarzyszenia Adwokackiego.