Junta, która sprawuje władzę w Nigrze, ogłosiła, że zamyka przestrzeń powietrzną kraju. To reakcja na zapowiedzi interwencji wojskowej ze strony krajów Afryki Zachodniej. W zeszłym tygodniu w Nigrze doszło do zamachu stanu. Wojsko obaliło prezydenta Mohameda Bazouma i przejęło władzę w kraju. Teraz junta ogłosiła, że zamyka przestrzeń powietrzną Nigru. Władze zapowiedziały też, że każde jej naruszenie spotka się z natychmiastową reakcją. Jak wskazano w oficjalnym komunikacie, decyzja jest reakcją na groźby interwencji ze strony krajów sąsiednich. Po zamach stanu Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej (ECOWAS) zagroziła, że wyśle wojsko do Nigru, jeżeli junta nie odda władzy. Wspólnota zażądała przywrócenia prezydenta Bazouma w ciągu siedmiu dni. Ten termin minął wczoraj.





