Kalifornia stała się pierwszym amerykańskim stanem, który zakazał większości funkcjonariuszy organów ścigania, w tym federalnym agentom imigracyjnym, zakrywania twarzy podczas wykonywania obowiązków służbowych. To wszystko na mocy ustawy podpisanej przez gubernatora Gavina Newsoma i szybko potępionej przez urzędników administracji Donalda Trumpa.
Zakaz wprowadzony przez stan Kalifornia jest bezpośrednią odpowiedzią na niedawne naloty imigracyjne w Los Angeles, gdzie agenci federalni nosili maski podczas masowych aresztowań. Naloty wywołały wielodniowe protesty i skłoniły prezydenta Donalda Trumpa do wysłania w ten rejon żołnierzy Gwardii Narodowej i piechoty morskiej. Kalifornia jest wyjątkowa, ponieważ 27 procent jej mieszkańców to osoby urodzone za granicą. Gubernator Gavin Newson podkreślił, że stan sprzeciwia się praktyce zatrzymywania ludzi na ulicach przez agentów w maskach bez identyfikatorów ani numerów odznak. Nie jest jednak jasne, jak – ani czy w ogóle – stan może egzekwować zakaz noszenia zakrywających twarz masek przez agentów federalnych związanych z centralnym rządem. Urzędnicy administracji Białego Domu bronili noszenia masek, twierdząc, że agenci imigracyjni spotykają się z ostrym i narastającym nękaniem publicznym i w internecie, ponieważ egzekwują przepisy Donalda Trumpa zakładające masowe deportacje. Ukrywanie ich tożsamości jest konieczne dla bezpieczeństwa agentów i ich rodzin – twierdzi Biały Dom.





