Sędzia federalny w Chicago wydała kolejny nakaz blokujący użycie siły przez agentów federalnych podczas prowadzonej w rejonie metropolii operacji Midway Blitz. Jednocześnie zawracając się do prawników administracji prezydenta Donalda Trumpa, sędzia Sara Ellis powiedziała, że otrzymane przez nią dowody na nadużycie siły podczas egzekwowania przepisów imigracyjnych są po prostu niewiarygodne.
„Trudno sobie wyobrazić, jak nakaz sądowy zlecający rządowi przestrzeganie Konstytucji mógłby być szkodliwy” – powiedziała sędzia okręgowa Sara Ellis, uzasadniając swoją decyzję. Oświadczyła, że przyznaje – ja to określiła, -pełną ulgę powodom i odrzuciła wniosek rządu federalnego o wstrzymanie postępowania do czasu rozpatrzenia apelacji, argumentując, że nie przedstawili oni przekonujących dowodów na to, że ich roszczenie odniesie sukces. Grupa protestujących i dziennikarzy pozwała administrację Trumpa za agresywne działania agentów imigracyjnych w Chicago. Ellis wydała już tymczasowy nakaz sądowy zakazujący agentom używania gazu łzawiącego i innej broni do tłumienia zamieszek wobec osób, które nie stanowią bezpośredniego zagrożenia. Agenci są również zobowiązani do wydania dwóch ostrzeżeń przed użyciem gazu łzawiącego lub innej broni do tłumienia zamieszek. W zeszłym tygodniu dowódca straży granicznej USA Gregory Bovino składał w sądzie wielogodzinne zeznania na temat użycia siły przez niego i jego agentów w egzekwowaniu przepisów imigracyjnych oraz w reakcji na protestujących i cywilów. Od tego przesłuchania do czwartkowego posiedzenia składał również dwa zeznania. Sędzia Ellis stwierdziła, że nie widzi potrzeby stosowania taktyk używanych obecnie przez agentów, mówiąc: „Uważam, że użycie siły jest wstrząsające dla sumienia”. Ellis podkreśliła, że to zachowanie agentów federalnych nie wykazuje oznak zaprzestania nadużywania siły po tym, jak wcześniej wydała i rozszerzyła tymczasowy nakaz. Sądowy nakaz zabrania agentom federalnym stosowania siły także wobec dziennikarzy. Agenci mogą poprosić dziennikarzy o zmianę miejsca z którego przeprowadzają relacje, pod warunkiem, że dadzą im rozsądny czas na dostosowanie się, a nowa lokalizacja nadal umożliwi im obserwację działań służb. Agenci federalni nie mogą rozpraszać tłumów, chyba że uzasadniają to okoliczności nadzwyczajne, zgodnie z polityką DHS czyli departamentu bezpieczeństwa krajowego dotyczącą użycia siły. Nie wolno im również używać broni do tłumienia zamieszek, chyba że jest to konieczne. Użycie gazu łzawiącego, gazu pieprzowego lub innej broni nieśmiercionośnej jest zakazane, chyba że taka siła jest konieczna do zapobieżenia bezpośredniemu zagrożeniu wyrządzenia krzywdy fizycznej innej osobie. Dotyczy to również stania lub klęczenia na ciele osoby. Sędzia Sara Ellis nakazała ponadto, aby przed zastosowaniem którejkolwiek z tych taktyk wydano dwa oddzielne ostrzeżenia na tyle głośno by zebrani mogli je usłyszeć. Agenci federalni nie mogą aresztować osób, które nie stosują się do nakazu rozproszenia tłumu, chyba że osoby te popełniły przestępstwo. Ellis nakazała rządowi szerokie rozpowszechnienie nakazu sądowego wśród wszystkich funkcjonariuszy organów ścigania biorących udział w Operacji Midway Blitz oraz wszystkich przełożonych, włącznie z sekretarz departamentu bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem, do godziny 10 wieczorem w czwartek, w formie elektronicznej i/lub papierowej. Nakazała również powodom, aby w dobrej wierze podjęli próbę odczekania co najmniej 24 godzin przed złożeniem wniosku o zadośćuczynienie. DHS wydało oświadczenie po decyzji sądu, w którym stwierdziło: „Nakaz ten jest skrajnym działaniem sędziego-aktywisty, narażającym życie i źródło utrzymania funkcjonariuszy organów ścigania. DHS zapowiedziało apelację.





