Komisja Wyborcza stanu Illinois poinformowała w tym tygodniu departament sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, że przestrzega wszystkich przepisów federalnych dotyczących rejestracji wyborców i prowadzenia list wyborczych. Komisja sprzeciwiła się groźbom administracji prezydenta Donalda Trumpa dotyczącym wszczęcia postępowania karnego przeciwko władzom stanowym i lokalnym za dopuszczenie do nielegalnych działań wyborczych.
List ten stanowi odpowiedź na wcześniejszą groźbę ze strony departamentu sprawiedliwości, że wniesie on oskarżenia przeciwko stanowym i lokalnym urzędnikom wyborczym za to, że nie wykreślili osób niebędących obywatelami USA z list wyborczych lub nie zablokowali im udziału w głosowaniu. „Komisja oraz władze wyborcze Illinois bardzo poważnie traktują swój obowiązek prowadzenia aktualnych i dokładnych rejestrów wyborców, dbając jednocześnie o to, by żaden uprawniony wyborca nie został pozbawiony prawa do głosowania w wyniku błędnego usunięcia z list wyborczych” – napisała w liście skierowanym do federalnego departamentu sprawiedliwości Marni Malowitz, główny radca prawny komisji stanowej. „Kompleksowe ramy prowadzenia list wyborczych w Illinois, zgodne z krajową ustawą o rejestracji wyborców, gwarantują wolne i uczciwe wybory” – dodała. List Malowitz był odpowiedzią na pismo wysłane 7 lipca przez departament sprawiedliwości do najwyższych urzędników wyborczych we wszystkich 50 stanach oraz w Waszyngtonie, w którym grożono im postępowaniem karnym za dopuszczenie do sytuacji, w której osoby niebędące obywatelami pozostają na listach wyborców lub oddają głosy. W piśmie federalnym zażądano również, aby urzędnicy stanowi udzielili odpowiedzi w ciągu pięciu dni, szczegółowo wyjaśniając, jakie procedury stosują w celu regularnego usuwania z list wyborców osób nieuprawnionych lub nieaktywnych. Odkąd prezydent Donald Trump wrócił w 2025 roku do Białego Domu, jego administracja podejmuje liczne próby zwiększenia federalnej kontroli nad wyborami. W tym celu Trump wielokrotnie powtarzał obalone twierdzenia o powszechnych oszustwach wyborczych podczas wyborów w 2020 roku, w których przegrał z byłym prezydentem Joe Bidenem. W marcu 2025 roku Trump wydał dekret nakazujący departamentowi bezpieczeństwa krajowego (DHS) współpracę z innymi agencjami federalnymi w celu sporządzenia krajowej listy potwierdzonych obywateli USA uprawnionych do głosowania. Zlecił również amerykańskiemu urzędowi pocztowemu podjęcie działań na rzecz zmian regulacyjnych, które zakazałyby przesyłania kart do głosowania korespondencyjnego do lub od osób nieznajdujących się na tej liście, choć wysiłki te zostały zablokowane przez liczne pozwy. Trump naciska również na uchwalenie federalnej ustawy, która wymagałaby od wyborców okazania dokumentu potwierdzającego obywatelstwo amerykańskie podczas rejestracji do głosowania, a także dokumentu tożsamości ze zdjęciem przed oddaniem głosu. Jednak ustawa o zabezpieczeniu uprawnień wyborczych Amerykanów (Safeguard American Voter Eligibility Act, tzw. SAVE Act) utknęła w Senacie, gdzie nie ma wystarczającego poparcia. Administracja Białego Domu wytoczyła również procesy przeciwko Illinois i dziesiątkom innych stanów, domagając się dostępu do ich kompletnych, nieocenzurowanych stanowych baz danych rejestracji wyborców, zawierających wrażliwe dane osobowe, takie jak daty urodzenia, numerów Social Security i numery praw jazdy. Do poniedziałku, 27 lipca, sędziowie federalni w 17 sądach okręgowych i jednym sądzie apelacyjnym wydali orzeczenia niekorzystne dla administracji Trumpa, stwierdzając, że departament sprawiedliwości nie ma ustawowych uprawnień do żądania takich danych. Żaden sąd nie orzekł dotychczas w tej sprawie na korzyść departamentu sprawiedliwości. Sędzia federalny w Illinois nie wydał jednak jeszcze orzeczenia w sprawie wniosku komisji stanowej o oddalenie sprawy.





