Sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem potwierdziła w niedzielę plany administracji prezydenta Donalda Trumpa rozszerzenia działań służb imigracyjnych w Chicago i innych dużych miastach. Zapytana konkretnie o działania ICE w Chicago, Noem powiedział w programie „Face the Nation” CBS News: „Prowadziliśmy już stałą współpracę z ICE w Chicago, w całym Illinois i innych stanach, upewniając się, że przestrzegamy naszych przepisów, ale zamierzamy przeznaczyć więcej zasobów na tę działalność”.
Od paru dni media informują, że wzmocnione służby federalne na początku września mają pojawić się w Chicago. Mogą im towarzyszyć żołnierze Gwardii Narodowej. Służby federalne maja stacjonować w bazie marynarki wojennej około 55 mil na północ od Chicago, w Station Great Lakes. Noem powiedziała, że agenci skoncentrują się na brutalnych przestępcach ale wiele osób w tym obrońcy praw imigrantów obawiają się, że ICE będzie zatrzymywać imigrantów, którzy nie mają kartotek kryminalnych a nawet osoby, które mają rozpoczęty proces legalizacji pobytu w USA. Burmistrz Chicago Brandon Johnson podpisał zarządzenie wykonawcze, w którym przypomina, że chicagowska policja nie będzie współpracować z wojskiem i służbami imigracyjnymi. Nadal nie jest jasne, czy Gwardia Narodowa będzie towarzyszyć agentom ICE. Gubernator J.B. Pritzker odnosząc się w programie Face the Nation do możliwości wysłania gwardzistów do Chicago powiedział: „Obecność żołnierzy na ulicach amerykańskiego miasta nie jest właściwa, chyba że wybuchnie powstanie czy mamy nadzwyczajną sytuację a tu takiej nie ma” . Z najnowszych statystyk departamentu policji Chicago wynika, że od początku roku odnotowano spadek liczby zabójstw o 31% a strzelanin o 37%.





