Król Karol III trafił do szpitala. Zostanie poddany operacji

26 stycznia 2024

Król Karol III jest w szpitalu, gdzie przejdzie zabieg stosowany przy przeroście prostaty. Według dworu monarcha cieszy się z diagnozy, bo może sprawić, że więcej Brytyjczyków będzie chciało się przebadać.

Karol III przyjechał do prywatnej kliniki w centralnym Londynie rano. Towarzyszyła mu żona, królowa Camilla. Według dworu schorzenie nie jest niebezpieczne. O zabiegu Buckingham Palace poinformował w zeszłym tygodniu. Jeszcze dziesięć lat temu dwór milczałby na ten temat. Czasy się jednak zmieniają. Przewiezieniu monarchy do kliniki towarzyszył krótki komunikat: „Jego Królewska Mość chciałby podziękować wszystkim, którzy w ciągu ostatniego tygodnia przesłali mu życzenia. Jest zachwycony, że diagnoza pozytywnie wpłynęła na świadomość społeczeństwa dotyczącą zdrowia”. Wymiar społeczny planowanej procedury dwór podkreśla od początku. Wieść, że król przejdzie zabieg odbiła się w mediach echem, a lekarze mają nadzieję, że do mężczyzn, szczególnie w wieku ponad 50 lat, dotrze prosta wiadomość – „trzeba się badać, niezależnie od tego, czy nosi się koronę, czy nie”. „Wczesne wykrycie umożliwi nam zaproponowanie pacjentowi leczenia radykalnego. Czyli takiego, który pozbawi go choroby” – mówił w radiowej Trójce urolog doktor Tomasz Syryło z Wojskowego Szpitala Medycznego w Warszawie. Na zeszłotygodniową informację, że król przejdzie zabieg, błyskawicznie zareagowało brytyjskie stowarzyszenie urologów. „Nasi lekarze opiekują się tysiącami ludzi cierpiących na to schorzenie, skorzystać można z wielu sposobów leczenia” – czytamy w oświadczeniu. W tym samym szpitalu odpoczywa Catherine, księżna Walii, żona następcy tronu Williama. Przeszła operację brzucha. Do obowiązków ma wrócić dopiero po Wielkanocy.

PARTNERZY