Co najmniej 52 osoby postrzelone w tym 7 śmiertelnie – to dotychczasowy bilans świątecznego weekendu w Chicago. Siedem osób zostało postrzelonych tuż przed północą w sobotę w pobliżu komendy policji w dzielnicy Bronzeville.
Do przemocy z użyciem broni w świąteczny weekend Labor Day dochodzi wobec zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa wysłania żołnierzy Gwardii Narodowej do Chicago, którzy mieliby pomóc zapewnieniu bezpieczeństwa na ulicach miasta. Donald Trump ostro skrytykował gubernatora J.B Pritzkera w sobotnim wpisie w mediach społecznościowych, ostrzegając go, że musi szybko uporać się z przestępczością w Chicago bo – jak napisał prezydent – w przeciwnym razie przyjedziemy. Ofiary śmiertelne strzelanin są w wieku od 25 do 46 lat. Najmłodsza poszkodowana osoba miała 14 lat. Do nastolatka w dzielnicy Lawndale podszedł uzbrojony osobnik. 14-latek został postrzelony w ramię i dłoń. Zabrano go do szpitala. Jest w dobrym stanie.





