Krzysztof Bosak: Reakcja polskich władz na zabicie polskiego wolontariusza w Strefie Gazy była zbyt miękka

4 kwietnia 2024

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak powiedział, że reakcja polskich władz na zabicie polskiego wolontariusza w Strefie Gazy była zbyt miękka. Zaznaczył, że w przypadku tak poważnego kryzysu w relacjach między dwoma państwami reakcją powinno być wezwanie ambasadora do polskiego MSZ.

Krzysztof Bosak ponownie uznał atak na konwój humanitarny za zbrodnię wojenną i przypomniał, że to nie pierwsze tego typu zdarzenie w Strefie Gazy. „Wiemy, że od początku trwającej pół roku operacji izraelskiej w Strefie Gazy zginęło dwustu działaczy organizacji humanitarnych i dziesiątki tysięcy ofiar cywilnych. Twierdzenie, że to wszystko się dzieje w wyniku jakiejś pomyłki i przez przypadek to jest tłumaczenie dla naiwnych” – mówił Krzysztof Bosak. Wicemarszałek Sejmu zwrócił również uwagę, że krytykowanie władz Izraela za działania niezgodne z prawem międzynarodowym nie może być oceniane jako antysemityzm. Odniósł się w ten sposób do wypowiedzi ambasadora Izraela w Polsce Jakowa Liwne, który napisał w mediach społecznościowych, że „antysemici zawsze pozostaną antysemitami, a Izrael pozostanie demokratycznym Państwem Żydowskim, które walczy o swoje prawo do istnienia”. Była to reakcja na wpis Krzysztofa Bosaka, który stwierdził, że Izrael popełnia „zbrodnie wojenne” i terroryzuje organizacje humanitarne, aby zagłodzić Palestyńczyków. W izraelskim nalocie na konwój humanitarny organizacji World Central Kitchen w Strefie Gazy zginęło siedem osób: Polak, obywatele Australii, Wielkiej Brytanii i osoba z podwójnym obywatelstwem – Stanów Zjednoczonych i Kanady, a także Palestyńczyk. Konwój został zaatakowany, mimo że był oznakowany logo World Central Kitchen. Według źródeł medycznych uczestnicy konwoju mieli również na sobie kamizelki kuloodporne z logo organizacji.

PARTNERZY