Kubańskie siły ostrzelały amerykańską łódź. Zginęły cztery osoby

26 lutego 2026

Władze Kuby twierdzą, że grupa uzbrojonych Kubańczyków mieszkających w USA próbowała przedostać się na wyspę, by przeprowadzić działania terrorystyczne. W strzelaninie zginęły cztery osoby, a sześć zostało rannych.

Kubańskie władze poinformowały, że dziesięciu pasażerów motorówki zarejestrowanej na Florydzie otworzyło ogień do kubańskich żołnierzy po wpłynięciu na wody terytorialne wyspy. Żołnierze odpowiedzieli ogniem, zabijając cztery osoby i raniąc sześć kolejnych. Jeden kubański oficer został ranny. Władze w Hawanie utrzymują, że większość pasażerów miała „znaną historię działalności przestępczej i przemocy” oraz planowała działania terrorystyczne. Dwóch z nich – Amijail Sanchez Gonzalez i Leordan Enrique Cruz Gomez – jest poszukiwanych przez kubańskie władze pod zarzutem udziału w przygotowaniu aktów terroru. Zatrzymano także Duniela Hernandeza Santosa, który według władz został wysłany z USA, by zapewnić przyjęcie uzbrojonej infiltracji i miał przyznać się do swoich działań. Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że Waszyngton zbiera własne dane, aby ustalić, czy ofiary były obywatelami lub stałymi rezydentami Stanów Zjednoczonych. Według brata jednego z zabitych uczestnicy wyprawy mieli wręcz obsesję na punkcie „wyzwolenia” Kuby i nie myśleli o konsekwencjach ani o własnym życiu.

PARTNERZY