Marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska stwierdziła, że powrót do tzw. kompromisu aborcyjnego byłby kapitulacją Koalicji Obywatelskiej. Jak mówiła, ani dawny kompromis, ani odrzucona przez Sejm dekryminalizacja tak naprawdę nie rozwiązują problemu.
Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiedziała prace nad przekonywaniem niechętnych koalicjantów do zmiany stanowiska ws. liberalizacji prawa aborcyjnego. Marszałkini powiedziała, że tzw. kompromis został odrzucony przez kobiety, ponieważ był nieskuteczny i wpływał negatywnie na ich życie. Podkreśliła, że nie jest żadnym rozwiązaniem, ponieważ został zlikwidowany przez polityków, którzy uznali, że narusza ich wartości. Wczoraj przed Sejmem odbył się protest Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Uczestnicy wyrazili sprzeciw wobec koalicyjnych polityków, którzy głosowali przeciwko dekryminalizacji aborcji. Żądali też liberalizacji prawa dotyczącego przerywania ciąży. Przed Sejmem głośno manifestowały swoje niezadowolenie środowiska lewicowe, ale równie głośna, choć nieliczna była kontrmanifestacja organizacji pro-life, której członkowie apelowali do posłów PSL o nieuleganie presji.





