Matka Katie Abraham zeznawała w poniedziałek przed komisją ds. rozliczeń działań imigracyjnych powołaną przez gubernatora Illinois, JB Pritzkera. Kobieta powiedziała, że jej córka, znienawidziłaby fakt, iż jej nazwisko powiązano z operacją Midway Blitz.
„Mogę z całą pewnością stwierdzić, że Katie by tego znienawidziła – znienawidziłaby to, że jej nazwisko jest wciąż wykorzystywane przez polityków, zarówno publicznie, jak i w mediach społecznościowych” – oświadczyła Denise Lorence, matka Katie Abraham. 20-letnia studentka zginęła w styczniu 2025 roku w wypadku w Urbana-Champaign w Illinois, spowodowanym przez pijanego kierowcę. Okazało się, ze sprawcą był nieudokumentowany imigrant z Gwatemali. Fakt ten wielokrotnie podkreślał departament bezpieczeństwa krajowego (DHS), wykorzystując go również w przygotowanych wcześniej materiałach wideo, w których występowali ojciec i macocha 20-latki. „Administracja Trumpa nie tylko nigdy się ze mną nie skontaktowała, ale wręcz wymazała mnie z roli matki Katie. Podsuwają inną osobę jako jej matkę, aby skłonić ludzi do uwierzenia, że oboje rodzice Katie popierali to okrucieństwo” – powiedziała Lorence. W poniedziałek Lorence złożyła zeznania przed Illinois Accountability Commission), powołaną przez administrację gubernatora JB Pritzkera w celu zbadania wydarzeń, do których doszło w zeszłym roku, podczas intensywnych działań służb imigracyjnych w rejonie Chicago. „To straszna tragedia, że straciła życie. I rzeczywiście uważam, że ci najgorsi z najgorszych, o których aresztowaniu mówił Donald Trump powinni zostać zatrzymani” – powiedział w poniedziałek gubernator Pritzker. Dodał, że tak się jednak nie dzieje. Łącznie komisja przeprowadziła 16 postępowań wyjaśniających dotyczących działań amerykańskiej służby imigracyjnej i celnej (ICE) oraz służb ochrony granic (CBP). Pritzker oświadczył, że celem przesłuchań jest udokumentowanie przebiegu wydarzeń, tak aby – jeśli Demokraci odzyskają władzę w Waszyngtonie – możliwe było postawienie zarzutów funkcjonariuszom, którzy złamali prawo. Lorence przyznała, że o tym, iż jej córka stała się twarzą tej operacji imigracyjnej, dowiedziała się od znajomych, którzy zobaczyli to w wiadomościach. „Wiązanie dziedzictwa mojej córki z tą brutalną operacją rządową i ich polityczną agendą zamiast ze światłem i pozytywną energią, które wnosiła do tego świata jest rzeczą niewybaczalną” – powiedziała matka.





