Burmistrz Chicago Brandon Johnson podpisał we wtorek rozporządzenie wprowadzające bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące centrów danych oraz powołujące specjalny zespół zadaniowy ds. tych obiektów. „Zanim rozwój sztucznej inteligencji jeszcze bardziej przyspieszy, miasto podejmuje już teraz działania mające na celu ochronę mieszkańców Chicago przed skutkami rozbudowy centrów danych, jednocześnie prowadząc kompleksowe prace niezbędne do ustanowienia skuteczniejszych, stałych zabezpieczeń dla naszych społeczności” – powiedział Johnson.
Burmistrz wezwał również Radę Miasta do przyjęcia tymczasowego moratorium na powstawanie nowych centrów danych oraz rozbudowę istniejących obiektów na czas opracowywania przez miasto szczegółowych regulacji. „Mieszkańcy Chicago wyrazili zaniepokojenie wpływem centrów danych – od kwestii przystępności cenowej energii i niezawodności sieci energetycznej po zanieczyszczenie środowiska i zużycie wody – co wymaga pilnego zajęcia się tymi sprawami” – stwierdziła Iyana Simba, dyrektor ds. relacji z władzami miejskimi w organizacji Illinois Environmental Council. Decyzja ta jest następstwem podobnych kroków podjętych w innych dużych miastach, w tym w Denver oraz w całym stanie Nowy Jork. Podpisane we wtorek przez Johnsona zarządzenie zaostrza procedury weryfikacji wniosków o pozwolenia związane z emisją zanieczyszczeń powietrza, wprowadza nowe przepisy dotyczące hałasu oraz nakazuje przeprowadzenie międzywydziałowej analizy wpływu centrów danych na zasoby energetyczne i wodne, a także ich łącznego oddziaływania na środowisko i lokalne społeczności. „Chicago nie pozwoli, by niekontrolowany rozwój nadmiernie obciążał nasze zasoby wody, podnosił koszty energii czy zagrażał zdrowiu mieszkańców” – oświadczył Johnson. Z komunikatu biura burmistrza wynika, że w Chicago znajduje się około 39 centrów danych a większość z nich powstała w oparciu o nieaktualne już przepisy, które nie uwzględniały skali tych obiektów. W komunikacie wskazano, że nowoczesne centra danych mogą znacząco obciążać sieci elektroenergetyczne i systemy wodociągowe, a także negatywnie wpływać na lokalny poziom hałasu i jakość powietrza. W marcu rada miasta Aurora przyjęła ograniczenia dotyczące nowych obiektów tego typu, reagując na skargi mieszkańców, którzy twierdzili, że słyszą hałas „przez cały czas”. Większość centrów danych w rejonie Chicago wykorzystuje do chłodzenia komputerów i sprzętu miejską wodę pitną, która często ulega przy tym wyparowaniu. Inne miasta w Illinois, w tym Bloomington i Normal, również wprowadziły moratorium na budowę centrów danych. Jeśli Rada Miasta przyjmie tymczasowe moratorium burmistrza, przepisy te zastąpią obecne rozwiązania, dając miastu czas na opracowanie stałych zasad.





