Chicagowskie lotniska w poniedziałek funkcjonują normalnie pomimo częściowego zamknięcia administracji rządowej. Tzw. shutdown spowodował wstrzymanie wypłat wynagrodzeń dla niektórych pracowników federalnych.
Na największym lotnisku w Chicago, O’Hare w ciągu ostatnich 24 godzin odwołano tylko siedem lotów, natomiast na Midway wszystkie samoloty odleciały zgodnie z planem. Częściowe wstrzymanie działalności rządu federalnego rozpoczęło się w sobotę po tym, jak Kongres nie osiągnął porozumienia w sprawie finansowania departamentu bezpieczeństwa krajowego (DHS). Shutdown dotyczy kilku agencji, w tym Urzędu Imigracyjnego i Celnego, Służby Celnej i Ochrony Granic, TSA, FEMA, Straży Przybrzeżnej i Secret Service. Pracownicy TSA czyli Agencji Bezpieczeństwa Transportu pracują bez wynagrodzenia od soboty. Zgodnie z planem awaryjnym opracowanym przez DHS we wrześniu około 95% pracowników TSA uznaje się za pracowników niezbędnych, co oznacza, że muszą oni pracować nawet podczas shutdownu. Funkcjonariusze TSA odpowiedzialni są między innymi za kontrole na lotniskach. Z kolei kontrolerzy ruchu lotniczego są zatrudnieni przez Federalną Administrację Lotniczą, która podlega departamentowi transportu, a nie DHS. Dlatego też kontrolerzy ruchu lotniczego będą nadal otrzymywać wynagrodzenie, jeśli pojawią się w pracy. Podróżni powinni jednak spodziewać się dłuższych niż zazwyczaj kolejek do kontroli na lotniskach.





