Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg podkreśla, że dla odwrócenia obecnych trendów demograficznych, potrzeba jest długotrwałe, systemowe działanie państwa. Jednocześnie wskazuje, że to sytuacja z lat 90. ubiegłego wieku miała decydujący wpływ na obecne trendy. W kwietniu w Polsce urodziło się 21 tysięcy dzieci – najmniej w historii statystyk.
Marlena Maląg mówiła, że rozwój demograficzny Polski został zatrzymany w okresie transformacji, gdy państwo nie prowadziło żadnej polityki demograficznej. „To, żeby odwrócić demografię, to tak naprawdę nie jest jedna-dwie kadencje, tylko to jest systemowe działanie rządu. I to wdrażamy poprzez ten program, o którym między innymi powiedzieliśmy, ale także i rodzinny kapitał opiekuńczy, program Dobry Start, program Maluch Plus, ale także te zmiany, które wprowadziliśmy w kodeksie pracy – czyli praca zdalna, elastyczne formy zatrudnienia czy stabilne i przewidywalne warunki zatrudnienia – to jest bardzo ważne dla młodych ludzi” – podkreśliła szefowa resortu rodziny i polityki społecznej . Zgodnie z danymi GUS za kwiecień, liczba urodzeń w tym miesiącu była najniższa w historii pomiarów, a w skali 12 miesięcy od kwietnia 2022 r. liczba urodzonych dzieci spadła poniżej 300 tysięcy – do 298,6 tysięcy – po raz pierwszy w historii III RP. Jeśli kwietniowy trend się utrzyma, to 2023 rok będzie najgorszym dla polskiej demografii w historii.





