Nie jest wykluczone, że Zachód jeszcze zwiększy liczbę Leopardów przekazywanych Ukrainie. Minister obrony Niemiec Boris Pistorius mówił w Warszawie, że będzie to przedmiotem dyskusji w przyszłym tygodniu. W Brukseli odbędzie się spotkanie w ramach koalicji państw, które przekazują Ukrainie czołgi.
W ocenie Borisa Pistoriusa, w kwestii Leopardów „nie dotarliśmy do naszych limitów i mamy jeszcze trochę luzów”. Jego zdaniem, liczba przekazywanych czołgów zależy jednak od wielu czynników. „Zawsze pojawia się to kwestia tego, ile czołgów jest gotowych do użycia, jaka jest sytuacja jeśli chodzi o części zamienne i amunicję. Dużą rolę odgrywa też kwestia naprawy. Dlatego uznaje to za całkowicie zasadne, że jedna albo druga strona zastanawiają się jeszcze nad tym, jak to przygotować. Temu więc będzie poświęcone to spotkanie w Brukseli, byśmy uzgodnili nasze wspólne interesy i ustalili, komu w jaki sposób będziemy mogli pomóc” – powiedział niemiecki polityk. Według Borisa Pistoriusa, do końca roku na Ukrainę mogą trafić dwa bataliony czołgów Leopard, a w przyszłym roku – od dwóch do czterech. Jeden ukraiński batalion liczy 31 czołgów. Pierwsza dostawa – jak mówił minister obrony Niemiec – będzie możliwa już w najbliższych miesiącach. Wśród krajów, które chcą dostarczyć Ukrainie czołgi niemieckiej produkcji, są Niemcy, Polska, Holandia, Finlandia i Hiszpania.





