Minister sprawiedliwości o inwigilacji ministra Bartłomieja Sienkiewicza

5 kwietnia 2024

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar powiedział, że prokuratura ma być niezależna. Polityk odniósł się w ten sposób do kwestii zbadania przez śledczych sprawy inwigilacji Bartłomieja Sienkiewicza na zlecenie Orlenu. „Jeżeli ja, występując w roli jakby nie było politycznej, zaczynam deklarować coś na temat innego polityka, zresztą z tego samego rządu, to ja wchodzę w rolę czysto polityczną, a my chcielibyśmy uciekać od tego. Chciałbym również uciekać od wypowiedzi, kiedy ja w sposób tak bezpośredni wypowiadam się na temat tej czy innej sprawy, która może mieć zabarwienie polityczne. Uważam, że w takiej sytuacji jest to rola niezależnego prokuratora krajowego” – mówił minister. Adam Bodnar zauważył, że sugerowanie prokuraturze, jaką decyzję podjąć, godziłoby w niezależność śledczych. „Jeżeli mamy poważnie mówić o tym, że dążymy do rozdzielenia urzędu mnistra sprawiedliwości i prokuratora generalnego i mamy na poważnie mówić o tym, że prokuratura ma być niezależna, to także oznacza pewien dystans w kontekście relacji z mediami i branie na siebie większej odpowiedzialności przez prokuraturę przez rzeczników prasowych, zwłaszcza w tego typu sytuacjach” – powiedział Adam Bodnar. Prokurator krajowy Dariusz Korneluk potwierdził, że sprawą zajmuje się zespół śledczych prokuratury krajowej. „Oni podejmują decyzję, nie ma żadnego nacisku. Ja, oczywiście z racji pełnionej funkcji, mam informację o prowadzonym postępowaniu, jednak wszystkie decyzje są skoncentrowane u prokuratorów referentów i oni wiedzą, co mają robić. Dajmy im czas na przeprowadzenie tego postępowania. Styl pracy prokuratorów, takich newralgicznych śledztw, się zmienił. To oni dzisiaj decydują, jak postępowanie ma wyglądać, a nie politycy czy prokurator nawet najwyższego szczebla” – mówił Dariusz Korneluk. Minister kultury i dziedzictwa narodowego w oświadczeniu, w którym odniósł się do informacji, że podczas zeszłorocznej kampanii wyborczej był inwigilowany na zlecenie Orlenu przez amerykańską firmę, powiedział, że ludzie związani z poprzednią władzą nie są godni cienia zaufania obywateli. Dziś w mediach społecznościowych do sprawy odniósł się były prezes Orlenu Daniel Obajtek. We wpisie na portalu X zaznaczył, że raport na temat Bartłomieja Sienkiewicza dotyczył sprawdzania powiązań z obcymi wpływami, między innymi jeśli chodzi o zakup rosyjskiej ropy oraz ochrony interesu Orlenu. „Z raportu wynika, że to firmy związane z panem Sienkiewiczem otrzymywały z ORLENU i PGNiG kilkumilionowe wynagrodzenia między innymi za consulting w sprawie zakupu rosyjskiej ropy i gazu. Panie Budka, proszę w całości opublikować raport, a nie rzucać bezpodstawne oskarżenia. Pojedynczymi kartkami na antenie każdy potrafi machać” – napisał Daniel Obajtek. Były prezes Orlenu zaapelował też do mediów, aby domagały się opublikowania raportu przez Borysa Budkę.

PARTNERZY