MUNDIAL 2026: Francja pokonała Norwegię 4:1, trzy gole Dembele

27 czerwca 2026

W ostatnich meczach grupy I piłkarskich mistrzostw świata Francja pokonała w Bostonie Norwegię 4:1 (3:1), a Senegal w Toronto wygrał z Irakiem 5:0 (1:0).

Trzy gole da Francuzów zdobył już w pierwszej połowie Ousmane Dembele – w odstępie 25 minut (7., 20., 32. min). Czwarte trafienie dołożył Desire Doue w doliczonym czasie gry. Thelo Aasgaard strzelił dla Norwegów w 21. minucie, a pięć minut po rozpoczęciu II połowy karnego spudłował inny piłkarz „Wikingów”, Jorgen Larsen. Norwegowie grali w mocno rezerwowym składzie, m.in. bez swojego lidera – Erlinga Haalanda. Bohaterem meczu Senegalczyków – Pape Gueye, zdobywca dwóch bramek w 59. i 71. minucie. Pozostałe gole strzelili: Habib Diarra (4. min), Ismaila Sarr (56. min) i Iliman Ndiaye (82. min). Irak już od 13. minuty grał w dziesiątkę, po czerwonej karce dla Rebina Sulaki. Francja z kompletem zwycięstw w grupie wyszła do 1/16 finału z pierwszego miejsca, Norwegia z drugiego. Senegal wciąż ma szanse na udział w play-off. To historyczny moment dla reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka, która po bezbramkowym remisie z Arabią Saudyjską na stadionie w Houston sensacyjnie awansowała do 1/16 finału piłkarskich mistrzostw świata. W drugim spotkaniu tej samej grupy Hiszpania pokonała Urugwaj 1:0, co przypieczętowało układ tabeli premiujący drużynę z Afryki. Jedyny gol spotkania padł w 42. minucie, kiedy to na listę strzelców wpisał się Alex Baena. W doliczonym czasie gry (90+4) złość Urugwajczyków sięgnęła zenitu, czego skutkiem była czerwona kartka dla Agustina Canobbio za brutalny faul. Dla drużyny z Ameryki Południowej ta porażka oznaczała ostateczne pożegnanie się z turniejem. Reprezentacja Egiptu zremisowała w Seattle z Iranem 1:1, zapewniając sobie drugie miejsce w grupie G i awans do 1/16 finału. Egipt w kolejnej fazie turnieju zagra z Australią. Irańczycy z kolei zajęli trzecią lokatę i muszą czekać na rozstrzygnięcia w innych grupach. W 5. minucie prowadzenie Egiptowi dał Mahmoud Saber. Chwilę później irański napastnik Mehdi Taremi zmarnował rzut karny, ale już w 14. minucie do remisu doprowadził Ramin Rezaeian. W meczu prowadzonym przez polskiego arbitra Szymona Marciniaka posypały się też kartki. Marcianiak ukarał trzech Egipcjan (Saber, Ibrahim, Lashin) oraz czterech Irańczyków (Kanani, Nemati, Ezatolahi, Khalilzadeh). W drugim meczu tej grupy Nowa Zelandia przegrała w Vancouver z Belgią 1:5 (0:1). Bramki: dla Nowej Zelandii – Elijah Just (84); dla Belgii – Leandro Trossard (28, 50), Kevin De Bruyne (66), Romelu Lukaku (86-głową), Alexis Saelemaekers (90+4).

PARTNERZY