Zmarła matka pięciorga dzieci postrzelona w głowę prawie dwa tygodnie temu w chicagowskiej dzielnicy Brighton Park. Policja uznała wstępnie, że strzelanina była efektem agresji drogowej.
32-letnia Rosa Hernandez Rivera, jechała autem w pobliżu skrzyżowania 47. ulicy i Western Avenue 22 października, kiedy ktoś szarym samochodem osobowym podjechał i zaczął strzelać. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, kierując się na południe Western Avenue. Rivera została postrzelona w głowę i w stanie krytycznym przewieziona do szpitala Mount Sinai. Jej rodzina poinformowała, że znajdowała się w śpiączce. W czwartek policja potwierdziła, że Rivera zmarła. Organizacja „Cook County Crime Stoppers” wyznaczyła tego samego dnia nagrodę w wysokości 1 tysiąca dolarów za informacje prowadzące do postawienia w stan oskarżenia lub aresztowania zabójcy Rivery. Radny Raymond Lopez z 15. okręgu stwierdził, że strzelanina mogła być wynikiem agresji drogowej, dodając, że konflikt między dwoma samochodami mógł trwać przez kilka przecznic, zanim ktoś postrzelił Riverę. Policja w sprawie prowadzi dochodzenie.





