Burmistrz Chicago Brandon Johnson zaplanował na środę specjalne posiedzenie Rady Miasta, aby uczcić pamięć zmarłego w lutym pastora Jessego Jacksona Sr. Plan posiedzenia przewiduje również głosowanie nad rozporządzeniem mającym na celu zapewnienie środków bezpieczeństwa dla ochrony członków komisji wyborczych, wyborców i działań związanych z wyborami.
Rozporządzenie „Reverend Jesse L. Jackson Sr. Fair Access to Democracy Ordinance” zabraniałoby federalnym agentom imigracyjnym wstępu do tzw. „stref demokracji” poza lokalami wyborczymi, nakładałoby na właścicieli nieruchomości obowiązek zapewnienia najemcom bezpiecznych skrzynek pocztowych oraz chroniłoby sędziów wyborczych przed ujawnianiem ich danych osobowych. Jesse Jackson, działacz na rzecz praw obywatelskich był od dawna orędownikiem praw wyborczych. Biuro Johnsona dąży do wprowadzenia nowych zabezpieczeń przewidzianych w rozporządzeniu jeszcze przed prawyborami, które odbędą się w Illinois 17 marca. Jeżeli radni zatwierdzą dziś rozporządzenie większością dwóch trzecich głosów to wejdzie ono w życie natychmiast. Jeżeli zostanie zatwierdzone jedynie zwykłą większością głosów, wejdzie w życie dopiero 10 dni po uchwaleniu, czyli po prawyborach. Z kolei obowiązek zapewnienia skrzynek pocztowych dla wszystkich najemców przez właścicieli nieruchomości wejdzie w życie dopiero 1 września, niezależnie od przewagi głosów w głosowaniu nad rozporządzeniem. Naruszenie nowych przepisów może skutkować grzywnami w wysokości od 500 do 5 tysięcy dolarów. Pracownicy komisji, których dane osobowe zostaną ujawnione lub którzy padną ofiarą nękania lub zastraszania z naruszeniem rozporządzenia, będą również uprawnieni do wnoszenia pozwów o odszkodowanie. W notatce przesłanej radnym przez biuro burmistrza Johnson zaznaczono, że rozporządzenie jest konieczne ze względu na bezprecedensowe zagrożenia związane z wyborami, w tym nękanie i groźby wobec urzędników wyborczych, groźby ze strony administracji Donalda Trumpa dotyczące upaństwowienia wyborów i rozmieszczenia sił zbrojnych w pobliżu lokali wyborczych oraz obawy dotyczące bezpieczeństwa głosowania korespondencyjnego i niezawodności dostarczania kart do głosowania. Były główny strateg Białego Domu Steve Bannon wezwał prezydenta Trumpa do rozmieszczenia agentów ICE w lokalach wyborczych podczas wyborów uzupełniających. Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła, że nie słyszała, aby prezydent omawiał jakiekolwiek plany rozmieszczenia agentów ICE poza lokalami wyborczymi, a przedstawiciel departamentu bezpieczeństwa krajowego poinformował w zeszłym miesiącu stanowych administratorów wyborczych, że agenci imigracyjni nie będą stacjonować przy lokalach wyborczych podczas wyborów uzupełniających. Prezydent Trump zasugerował jednak, że Republikanie powinni sfederalizować głosowanie i wielokrotnie oskarżał Demokratów o zezwalanie nieudokumentowanym imigrantom w ich stanach na głosowanie w celu wzmocnienia ich poparcia, a także wielokrotnie, bez dowodów, twierdził, że wybory w 2020 roku były sfałszowane.





