Szef straży granicznej Stanów Zjednoczonych Gregory Bovino pochwalił agenta tego samego dnia, w którym ten postrzelił Marimar Martinez. Do zdarzenia doszło w ubiegłym roku w Chicago.
Wiadomość od Bovino i inne dowody, w tym nagrania z kamery którą miał na sobie agent w momencie postrzelenia kobiety rzucają nowe światło na działania funkcjonariuszy imigracyjnych podczas operacji Midway Blitz w Chicago. Bovino wysłał maila do agenta Charlesa Exuma 4 października, zaledwie parę godzin po strzelaninie w dzielnicy Brighton Park. Najpierw poprosił Exuma o opóźnienie przejścia na emeryturę. „Chciałbym zaproponować panu przedłużenie emerytury do ukończenia 57. roku życia. To będzie pana drugie przedłużenie i chcielibyśmy, aby pan to rozważył, jeśli to możliwe” – napisał Bovino. Następnie pochwalił agenta, pisząc: „W świetle pańskiej doskonałej służby w Chicago, ma pan jeszcze wiele do zrobienia!” Wśród dowodów ujawnionych w tym tygodniu znalazły się liczne nagrania z kamer noszonych przez funkcjonariuszy straży granicznej z tego dnia. Przypomnijmy, że Martinez została postrzelona pięć razy po tym jak przez kilka minut swoim SUV jeździła za federalnymi agentami imigracyjnymi. Używała klaksonu, aby ostrzec mieszkańców przed agentami. Departament bezpieczeństwa krajowego (DHS) początkowo twierdził, że użyła samochodu, aby wjechać w agentów, ale jej prawnicy stwierdzili, że ta wersja jest fałszywa i że to funkcjonariusze federalni celowo skręcili w jej samochód. W tym momencie Exum wysiadł z samochodu i oddał pięć strzałów w kierunku Martinez, trafiając ją w prawą nogę i prawe przedramię. Następnego dnia oskarżono ją o napaść, stawianie oporu, zastraszanie i utrudnianie pracy funkcjonariuszowi federalnemu, ale zarzuty te zostały później wycofane. Adwokaci Martinez twierdzą, że urzędnicy administracji prezydenta Donalda Trumpa oczernili ją, nazywając ich klientkę terrorystką krajową, i zapowiedzieli pozew przeciwko rządowi federalnemu.





