Donald Trump powiedział Amerykanom, że misja wojskowa w Iranie zakończy się „niedługo”, ale nie wskazał żadnego terminu. Prezydent USA zasugerował nawet możliwość eskalacji wojny.
W orędziu telewizyjnym Donald Trump przekonywał, że musiał zaatakować Iran by zapobiec użyciu przez Teheran broni masowego rażenia. „Chcieli broni jądrowej, broni masowego rażenia, byli na progu jej uzyskania” – argumentował. Trump chwalił się sukcesami amerykańskich sił zbrojnych w Iranie. „W ostatnich 4 tygodniach nasze siły zbrojne osiągnęły szybkie i decydujące zwycięstwo na polu walki, jakiego nikt wcześniej nie widział” – mówił. Trump przekonywał, że cele amerykańskiej operacji są bliskie osiągnięcia, ale nie zapowiedział jednak końca operacji. Wręcz przeciwnie – uprzedził o możliwej eskalacji. „Uderzymy w nich ekstremalnie mocno w najbliższych dwóch-trzech tygodniach. Przeniesiemy ich do epoki kamiennej, gdzie jest ich miejsce” – zagroził. Trump przekonywał Amerykanów, że jak tylko zakończy się operacja przeciwko Iranowi ceny paliw w USA szybko spadną. Prezydent Donald Trump wezwał sojuszników, aby sami zajęli się odblokowaniem i przejęciem Cieśniny Ormuz. W orędziu telewizyjnym amerykański prezydent oświadczył, że Stany Zjednoczone nie potrzebują ani gazu, ani ropy z Bliskiego Wschodu. Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone mają wystarczająca ilość ropy i gazu na własne potrzeby. „Jesteśmy całkowicie niezależni od Bliskiego Wschodu. Ale jesteśmy tam by pomóc sojusznikom” – mówił. Donald Trump argumentował, że amerykańskie siły zbrojne wykonały swoją misję, a otwarciem Cieśniny Ormuz powinny zająć się kraje, które potrzebują jej dla dostaw ropy i gazu. „Muszą ją zagarnąć i o nią zadbać. Mogą to zrobić bardzo łatwo, a my pomożemy” – dodał amerykański prezydent i wezwał inne kraje, by wzięły na siebie główny ciężar odblokowania cieśniny. „Kupujcie ropę od Stanów Zjednoczonych, której mamy dużo. Po drugie wykażcie trochę spóźnionej odwagi, mogliście to zrobić z nami, idźcie do cieśniny i po prostu weźcie ją sobie” – oświadczył.





