W wyniku potężnego trzęsienia ziemi o magnitudzie 8,8, które miało miejsce u wybrzeży rosyjskiej Kamczatki, ogłoszono szeroko zakrojone ostrzeżenia przed tsunami w regionie Pacyfiku. Wstrząs uznawany jest za jedno z najsilniejszych trzęsień zarejestrowanych we współczesnej historii, a najsilniejsze w regionie od 1952 roku.
Po głównym trzęsieniu zarejestrowano około 30 wstrząsów wtórnych. Fale tsunami zostały już odnotowane w różnych częściach Pacyfiku. Na Hawajach zarejestrowano falę o wysokości około 1,2 metra w pobliżu wyspy Oahu. Władze zamknęły porty handlowe i odwołały loty z wyspy Maui. Gubernator Hawajów Josh Green zaapelował do mieszkańców o stosowanie się do nakazów ewakuacji i zachowanie spokoju. Pierwsze fale dotarły już także do wybrzeży Kalifornii. W Japonii nakazano ewakuację 1,9 miliona ludzi, a fala tsunami o wysokości 1,3 metra dotarła do prefektury Iwate na północy kraju. W związku z zagrożeniem zakłócony został ruch lotniczy i kolejowy, a operator elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi wstrzymał zrzut oczyszczonej wody do oceanu. Na terenie Chin ostrzeżenie objęło między innymi Szanghaj i sąsiednie rejony nadmorskie. Ostrzeżenia przed tsunami wydano również na Filipinach, w Indonezji, Guam, Peru, Chile, Meksyku, na Galapagos, Wyspach Salomona, Aleutach, Alasce oraz na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Amerykański prezydent Donald Trump wezwał obywateli do czujności wobec zagrożenia tsunami. Według ekspertów fala tsunami może osiągać nawet 4 metry wysokości i dotrzeć do wielu krajów wzdłuż Pacyfiku. Służby ratunkowe apelują o unikanie przebywania w pobliżu wybrzeży przez co najmniej 24 godziny. W niektórych miejscach, jak miasto Siewiero-Kurilsk czy Wyspy Kurylskie, już rozpoczęto ewakuację.





