Papież Franciszek powiedział, że w Kościele i społeczeństwie powinien panować duch wspólnoty i otwartości na innych. Franciszek odprawił mszę kanonizacyjną biskupa Jana Chrzciciela Calabriniego, opiekuna emigrantów i księdza Artemide Zattiego, który w Argentynie służył chorym.
Papież w homilii powiedział, że wszyscy jesteśmy grzesznikami i potrzebujemy Bożego miłosierdzia. Jeśli będziemy o tym pamiętać, nie będziemy dzielić ludzi na podstawie zasług czy odgrywanych ról. Upadną mury uprzedzeń i zrozumiemy, że jesteśmy braćmi. „Lękam się widząc wspólnoty chrześcijańskie dzielące świat na dobrych i złych, na świętych i grzeszników. W ten sposób czujemy się lepsi od innych i odsuwamy od siebie wielu, których Bóg chce objąć”. Dodał, że odrzucanie migrantów jest odrażającym przestępstwem. Powiedział, że trzeba odrzucić egocentryzm i przestać myśleć wyłącznie o własnych potrzebach. Przed modlitwą Anioł Pański Franciszek zaapelował do tych, którzy grożą wojną nuklearną, aby zatrzymali się i wybrali inną drogę.





