Papież powiedział, że wiara to ogień, który w nas płonie, a nie zestaw praktyk religijnych i zewnętrzna szata. Franciszek w święto Objawienia Pańskiego odprawił mszę świętą w bazylice watykańskiej.
Papież wskazał, że powinniśmy być gorliwymi poszukiwaczami i świadkami Jezusa. „Potrzebujemy tego w Kościele, gdzie zamiast dzielić się z powodu naszych idei, jesteśmy wezwani do ponownego postawienia Boga w centrum i porzucenia ideologii kościelnych” – stwierdził. Franciszek powiedział, że nie znajdziemy Boga, stojąc w miejscu, w jakiejś pięknej teorii religijnej. „Należy wyruszyć w drogę, szukając znaków Jego obecności w codziennych realiach, spotykając i dotykając ciała naszych braci, w twarzach, które mijają nas każdego dnia, zwłaszcza w twarzach najuboższych” – przekonywał. Papież zachęcił wiernych, aby prosili o łaskę odwagi bycia poszukiwaczami Boga, ludźmi nadziei, marzycielami, którzy chodzą po drogach świata i niosą światło Chrystusa. Po modlitwie papież udzielił błogosławieństwa orszakowi Trzech Króli, który przybył na plac świętego Piotra. „Błogosławieństwem obejmuję też uczestników wielkiego orszaku Trzech Króli w Warszawie i w innych miastach Polski” – powiedział. W 60. rocznicę historycznego spotkania Pawła VI z patriarchą Konstantynopola w Jerozolimie zachęcił wiernych do modlitw i starania o jedność chrześcijan. Zaapelował, by pamiętając o tym geście braterstwa, modlić się o pokój na Ukrainie i w Ziemi Świętej. Papież wyraził współczucie bliskim ofiar zamachu terrorystycznego sprzed trzech dni w prowincji Kerman w Iranie. Przed modlitwą Franciszek powiedział, że adorowanie Jezusa nie jest stratą czasu, a nadaniem mu sensu i odnalezieniem drogi prostoty i ciszy w życiu.





