Pierwszy tankowiec z rosyjskim olejem napędowym w ramach umowy Donalda Trumpa płynie do Stanów Zjednoczonych- podaje Reuters. Według agencji, tankowiec pływający pod banderą Malty, przewożący 40 tysięcy ton rosyjskiego oleju napędowego, jest w drodze do Nowego Jorku. Jego przybycie spodziewane jest na początku listopada.
Jednostka „Agioi Fanendes transportuje pierwszy ładunek zgodnie z umową ogłoszoną 9 października przez Donalda Trumpa. Porozumienie zakłada zakup rosyjskiego oleju napędowego, co- według Trumpa- ma przyczynić się do obniżenia cen paliw. Według agencji Reuters, statek załadował towar 22 października w rosyjskim porcie Primorsk nad Bałtykiem, a do USA ma dotrzeć 7 listopada. Wicepremier Rosji Aleksandr Nowak zapowiedział 21 października, że pierwszy tankowiec z 40 tysiącami ton oleju napędowego wkrótce wyruszy do USA, a po nim nastąpią kolejne dostawy. Według Donalda Trumpa, Rosja ma „niezwłocznie dostarczyć ponad 300 tysięcy” ton oleju napędowego na rynek amerykański i światowy, kolejne 500 tysięcy ton- w listopadzie zaraz potem- milion ton. Wkrótce po ogłoszeniu tej informacji Moskwa częściowo zniosła ograniczenia eksportowe na olej napędowy, zezwalając na sprzedaż 500 tysięcy ton tego paliwa. Umowa spotkała się z ostrą krytyką ze strony Kijowa, jego europejskich sojuszników oraz amerykańskich ustawodawców. Argumentują oni, że porozumienie przyniesie znikome korzyści amerykańskim konsumentom, jednocześnie pomagając finansować rosyjską machinę wojenną na Ukrainie. Zawarcie umowy doprowadziło do pogorszenia relacji ukraińsko-amerykańskich. Kijów napotyka na ograniczenia w działaniu systemu Starlink, pojawiły się również zarzuty o celowe opóźnianie dostaw pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Donald Trump zaostrzył także retorykę wobec prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, twierdząc, że ukraiński przywódca nie jest zainteresowany zakończeniem wojny i powinien zostać zastąpiony.





