Radny Chicago Marty Quinn, reprezentujący 13. okręg nie będzie ubiegał się o reelekcję. Swoją decyzję ogłosił w środę. Quinn sprawował mandat przez cztery kadencje, reprezentując mieszkańców południowo-zachodniej części miasta.
Pierwszy raz został wybrany w 2011 roku, czyli w tym samym czasie, gdy Rahm Emanuel objął urząd burmistrza, zastępując Richarda M. Daleya. Tajniki chicagowskiej polityki Quinn poznawał u boku byłego przewodniczącego Izby Reprezentantów Illinois, Mike’a Madigana. W Radzie Miasta należał do grona najzagorzalszych przeciwników burmistrza Brandona Johnsona. Do najważniejszych inicjatyw podejmowanych przez niego jako radnego należał zgłoszony wspólnie z radną Silvaną Tabares (z 23. okręgu) postulat utworzenia nowego dystryktu policyjnego w południowo-zachodniej części Chicago. Obszar ten jest obecnie w dużej mierze obsługiwany przez rozległy 8. okręg policyjny, znany jako Chicago Lawn. „Działalność na rzecz 13. okręgu zawsze polegała na zajmowaniu się sprawami najważniejszymi dla jego mieszkańców” – czytamy w komunikacie prasowym wydanym przez Quinna. „Jestem dumny ze ścisłej współpracy z oddanym personelem, mieszkańcami, grupami społecznymi oraz lokalnymi służbami porządkowymi, dzięki której nasz głos był słyszalny w ratuszu, czy to podczas starań o utworzenie nowego komisariatu policji w południowo-zachodniej części miasta, czy też w walce o środki, na jakie zasługują służby ratunkowe i pracownicy zrzeszeni w związkach zawodowych”. Quinn zapowiedział, że nadal będzie zaangażowanym i aktywnym mieszkańcem 13. okręgu, wspierającym swoją społeczność.





