Amerykański prezydent Donald Trump i jego partia podnieśli klęskę w wyborach do Kongresu. Demokraci zdobyli większość zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie, wygrywając nawet w konserwatywnych stanach.
Donald Trump zrzuca winę za porażkę na republikanów i grozi, że będzie korzystał z prawa weta. „Właśnie odzyskaliśmy Teksas” – tak swoje wystąpienie w noc wyborczą rozpoczął James Talarico – pierwszy Demokrata od 40 lat, który wygrał w konserwatywnym Teksasie. Jeszcze większą niespodziankę sprawił pastor Adam Hamilton, który zwyciężył w Kansas jako pierwszy demokrata od 94 lat. Hamilton dziękował członkom swego Kościoła, że zaakceptowali jego start w wyborach. „Jestem wdzięczny, że udzieliliście mi urlopu, bym odpowiedział na wezwanie Boga, by mieć wpływ na świat w inny sposób” – mówił Hamilton. Liczenie głosów jeszcze trwa, ale wszystko wskazuje, że Demokraci mogą zdobyć nawet przewagę 10 mandatów w stuosobowym Senacie i 70 mandatów w Izbie Reprezentantów. Donald Trump odrzuca tezę, że wybory były referendum nad jego prezydenturą. Prezydent USA opublikował w mediach społecznościowych grafikę z czerwoną czapkę z napisem weto – co jest groźbą pod adresem Demokratów, że może wetować uchwalane przez nich ustawy. Trump obiecał jednak, że uszanuje wyniki głosowania.





