Po próbie zamachu Amerykanie wycofali bombowce z bazy w Angli

5 października 2026

Z bazy RAF Fairford w Gloucestershire w Anglii wycofano wszystkie amerykańskie bombowce. Samoloty wróciły do Stanów Zjednoczonych tydzień po alarmie, który postawił na nogi brytyjską policję antyterrorystyczną. Londyn nie komentuje decyzji Waszyngtonu, a śledczy nadal badają okoliczności podejrzanego zdarzenia w pobliżu bazy.

Decyzja zapadła na szczeblu wojskowym. Amerykańscy dowódcy poinformowali o niej brytyjską armię ustaliła telewizja BBC. Urzędnicy, z którymi rozmawiała stacja, nie zaprzeczyli, że wycofanie maszyn miało związek z alarmem pod bazą. Brytyjskie ministerstwo obrony nie komentuje sprawy. Policja rozpoczęła akcję w nocy 27 września po zgłoszeniu trzech podejrzanych pojazdów w rejon Fairford. Z pobliskich domów ewakuowano kilkaset osób. Zatrzymano pięciu Brytyjczyków z Londynu w wieku od 23 do 25 lat. Kilka dni później także 25-latka z obywatelstwem brytyjskim i irańskim. Wszystkich podejrzewano o przygotowywanie ataku terrorystycznego. Zostali zwolnieni warunkowo, ale śledztwo trwa. W pojazdach stojących w pobliżu bazy znaleziono benzynę, nie znaleziono natomiast urządzeń wybuchowych.Lokalni przedstawiciele domagają się odpowiedzi na pytania o bezpieczeństwo mieszkańców. Policja sprawdza różne scenariusze, w tym możliwy udział obcego państwa. O możliwym zaangażowaniu Iranu w tę sprawę mówił premier Andy Burnham. Teheran stanowczo temu zaprzecza. Baza Fairford od dziesięcioleci służy amerykańskiemu lotnictwu. W ostatnich miesiącach bombowce startowały stąd do działań przeciwko Iranowi, po zgodzie Londynu na uderzenia określane jako defensywne.

PARTNERZY