Po śmierci legendarnego trenera Chicago Bears, Mike’a Ditki, który zmarł w piątek w wieku 86 lat, napłynęły liczne wyrazy uznania i hołdy od kibiców, przyjaciół, byłych zawodników oraz polityków. Klub Bears opublikował oświadczenie o następującej treści: „Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Mike’a Ditki – legendarnego i niezwykle cenionego zawodnika Chicago Bears oraz członka Pro Football Hall of Fame. Wkład Mike’a w organizację Chicago Bears – na przestrzeni dekad, w których pełnił funkcje zawodnika, trenera oraz dumnej ikony i ambasadora naszego klubu – jest nieoceniony” – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Chicago Bears.
„Jego kluczowa rola w zdobyciu mistrzostw dla naszego miasta i drużyny – zarówno jako zawodnika, jak i trenera – nie tylko zapewniła nam pozycję i doskonałość na światowym poziomie, ale także dostarczyła kibicom Bears niezapomnianych wspomnień, które pozostaną w ich sercach i pamięci przez pokolenia. Otaczamy rodzinę Ditków miłością i modlitwą, składając jej szczere kondolencje. Łączymy się też z wszystkimi kibicami Bears w głębokim smutku i zadumie, wspominając oraz honorując postać Mike’a Ditki” – podsumowano. Liga NFL opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie o następującej treści: „NFL z głębokim smutkiem przyjęła wiadomość o śmierci Mike’a Ditki – członka Hall of Fame, który zapisał się w historii zarówno jako trener, jak i zawodnik grający na pozycji tight enda. Łączymy się w bólu z jego rodziną i bliskimi”. Komisarz NFL Roger Goodell również uczcił pamięć Ditki, pisząc: „Mike Ditka przez wiele lat był uosobieniem futbolu. We wszystko, co robił, wkładał ogromną pasję i autentyczność, a także wnosił swoją niepowtarzalną osobowość. Jako zawodnik wprowadzony do Galerii Sław, trener, który zdobył Super Bowl z ukochanym i kultowym zespołem Bears, a także jako komentator sportowy, Mike był ambasadorem tej dyscypliny i inspirował kolejne pokolenia kibiców. Dzięki swojej działalności w organizacji Gridiron Greats Assistance Fund z wielkim zaangażowaniem wspierał osoby, które współtworzyły historię naszego sportu. Składamy najszczersze kondolencje Dianie oraz całej rodzinie Ditków”. Gubernator Illinois, JB Pritzker, również złożył wyrazy współczucia i w mediach społecznościowych opublikował następujący wpis: „Da Coach był ikoną nie tylko dla Chicago, ale i dla całego świata futbolu amerykańskiego. Nasze myśli są dziś z rodziną i przyjaciółmi Mike’a Ditki oraz z kibicami drużyny Bears. Niech pamięć o nim będzie błogosławieństwem”. Jim Porter, prezes i dyrektor generalny Pro Football Hall of Fame, skomentował śmierć Ditki w oświadczeniu, stwierdzając: „Mike wnosił na boisko ducha rywalizacji i bezkompromisowy styl gry. Stał się zarówno znakomitym blokującym, jak i zawodnikiem potrafiącym dotkliwie potraktować rywali próbujących go powalić po złapaniu piłki.Fascynująca osobowość Mike’a oraz jego cechy przywódcze zostaną na zawsze zachowane i uhonorowane w Canton”. Burmistrz Brandon Johnson zwrócił się do rodziny zmarłego, mieszkańców miasta oraz „wszystkich, którzy kochali „Iron Mike’a”: „Dziś straciliśmy tytana tego sportu i bohatera Chicago” – napisał Johnson w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. „Mike Ditka zrewolucjonizował futbol i przyniósł chwałę naszemu wspaniałemu miastu zarówno na boisku, jak i poza nim” – dodał Johnson. Hoł legendarnemu trenerowi oddał też były prezydent Barack Obama „Kiedy latem 1985 roku przybyłem do Chicago, Mike Ditka i drużyna Chicago Bears rządzili niepodzielnie. Trener Ditka nadał ton zespołowi, który grał bezpardonowo, dominował na boisku i dostarczał kibicom mnóstwo frajdy a miasto go za to uwielbiało. W obliczu odejścia tej legendy myślami jestem z rodziną Ditków oraz fanami Bears na całym świecie” – czytamy we wpisie Obamy na X. Krótkie oświadczenie wydał też prezydent Donald Trump „Był świetnym facetem. Wspierał mnie na każdym kroku. Był twardy. Mike Ditka – to wielka strata. Wow, był wspaniały. Mocno mi kibicował i był zwycięzcą. Twardy z niego był zawodnik”. Przypomnijmy, że Mike Ditka w czasach, gdy prowadził drużynę Bears, był prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalną – i najczęściej naśladowaną – postacią w NFL, wyróżniając się gęstymi, lecz starannie przystrzyżonymi wąsami oraz kamizelką z napisem „BEARS” na piersi. Ten kultowy wizerunek do dziś jest kopiowany przez kibiców podczas meczów drużyny. To właśnie on, w połączeniu z jego gwałtownymi wybuchami złości przy linii bocznej boiska, zainspirował popularny w latach 80. skecz „Da Bears” w programie „Saturday Night Live”. Po zakończeniu kariery trenerskiej Mike Ditka zajął się gastronomią, działalnością reklamową i pracą w telewizji, a także stał się zdecydowanym orędownikiem poprawy świadczeń medycznych i emerytalnych dla byłych zawodników. Wciąż cieszy się on statusem ikony – jako „Da Coach” i trener drużyny Bears z 1985 roku, która była jednym z najbardziej dominujących, a zarazem chyba najbardziej ekscentrycznych zespołów w historii ligi NFL, sięgających po zwycięstwo w Super Bowl. Postać „Da Coach” – jak nazywało go tak wielu – od dziesięcioleci odgrywa kluczową rolę w legendzie klubu Bears i jego obecności w popkulturze.





