Dane z amerykańskiego rynku pracy wywołały wyraźne spadki na Wall Street. Gospodarka USA straciła w ubiegłym miesiącu ponad 90 tysięcy miejsc pracy – znacznie więcej, niż prognozowali ekonomiści.
Eksperci spodziewali się wzrostu liczby zatrudnionych o 50 tysięcy. Rynek pracy się jednak skurczył. Departament pracy podał, że w lutym zatrudnienie spadło o 92 tysiące. Spadki zatrudnienia odnotowano w opiece zdrowotnej, branży turystycznej, budownictwie i przemyśle. Stopa bezrobocia wzrosła do 4,4 procent. Po publikacji tych danych główne indeksy giełdowe – Dow Jones, S&P 500 i Nasdaq – otworzyły sesję ze stratami przekraczającymi jeden procent. Coraz silniejsze są obawy dotyczące wzrostu inflacji po tym, jak operacja militarna USA i Izraela w Iranie zakłóciła globalne szlaki żeglugowe. Pesymistyczne dane z rynku pracy są złą wiadomością dla prezydenta Donalda Trumpa, który zapowiadał boom gospodarczy i obniżki cen w sklepach.





