Irańska działaczka na rzecz praw kobiet Narges Mohammadi została tegoroczną laureatką Pokojowej Nagrody Nobla. Iranka od siedmiu lat siedzi w więzieniu za „szerzenie propagandy“.
Komitet Noblowski nagrodził Narges Mohammadi za jej walkę o prawa kobiet i prawa człowieka w Iranie. „Jej odważna walka miała dla niej ogromny osobisty koszt. Reżim aresztował ją 13 razy, skazywał 5 razy, a w sumie dostała 31 lat więzienia i 154 baty. Teraz pani Mohammadi wciąż siedzi w więzieniu“ – mówiła w Oslo szefowa komitetu Berit Reiss-Andersen. Narges Mohammadi ma 51 lat. Od sześciu lat siedzi w niesławnym więzieniu Evin niedaleko Teheranu, gdzie reżim umieszcza swoich wrogów. W 2016 roku kobieta została skazana za „szerzenie propagandy“. Wcześniej walczyła nie tylko o prawa kobiet, ale także o zniesienie kary śmierci. Iran jest jednym z krajów, który wydaje najwięcej na świecie wyroków śmierci. Pokojowy Nobel dla Iranki przyznany został rok po tym, jak policja obyczajowa w Teheranie zakatowała 22-letnią Mahsę Amini za to, że ta nie miała prawidłowo zakrytych włosów. Wkrótce potem wybuchły największe od lat antyrządowe protesty, stłumione dopiero po kilku miesiącach. Noblistka Narges Mohammadi działa w tej samej organizacji, którą przewodzi inna irańska noblistka sprzed 20 lat, Szirin Ebadi. Narges Mohammadi jest jej zastępczynią.





