Policja ujęła nastolatka podejrzanego o włamanie się do domu Michaela Jordana w Highland Park. Jak wynika z pierwszych informacji, nie chciał niczego ukraść, ale poczynił pewne szkody. Do włamania doszło we wtorek. Raiden Hagedorn z Mundelein wszedł na teren posesji wystawionej przez znanego koszykarza na sprzedaż. Następnie, przez wybite okno dostał się do domu, gdzie, zdaniem śledczych, miał dopuścić się dalszego uszkodzenia mienia. Policji udało się go zatrzymać w piątek. Został oskarżony o wtargnięcie do rezydencji i dwa uszkodzenia mienia. Te czyny są kwalifikowane jako wykroczenia. W sprawie toczy się dalsze postępowanie, nastolatek oczekuje na jego wyniki na wolności.
Czterech mieszkańców Chicago i okolic w wieku od 26 do 75 lat zostało oskarżonych o udział w grupie przestępczej zajmującej się kradzieżą i dystrybucją leków. Władze poinformowały o zatrzymaniu szajki po trwającym ponad rok śledztwie. Aresztowani to Matthew Smith, Abdel Jarwan, Khaled Hussein i Wael Kartoum. Zdaniem śledczych mężczyźni znajdowali się na samym początku łańcucha nielegalnego handlu farmaceutykami i innymi produktami pochodzącymi z kradzieży. Sam łańcuch opierał się na drobnych złodziejach, którzy dokonywali kradzieży w sklepach detalicznych. Następnie zrabowane mienie trafiało do pośredników, którzy odsprzedawali je poza stan. Ten proceder miał przynosić około 2 milionów dolarów zysku miesięcznie.
Do dwóch napadów z bronią w ręku doszło w piątek rano w chicagowskiej dzielnicy Northwest Side. Zdaniem policji, za przestępstwa odpowiadają dwie grupy sprawców. Jak wynika z informacji przekazanych przez CPD, czterech mężczyzn z bronią weszło do biznesu przy 5600 Irving Park Road tuż przed 4-tą rano. Zażądali pieniędzy, a gdy je dostali uciekli srebrnym sedanem. Do drugiego, podobnie wyglądającego napadu doszło kilka minut później w Schorsch Village. Tuż po 4-tej rano, tym razem trzech mężczyzn napadło z bronią w ręku na biznes przy 6500 West Belmont Avenue. Przestępcy uciekli szarym sedanem w kierunku zachodnim na Belmont. W czasie obu napadów nikt nie odniósł obrażeń.





