Polityczny wymiar rozdania nagród Grammy. Muzycy krytykowali prezydenta i wspierali imigrantów

2 lutego 2026

Podczas 68. ceremonii rozdania muzycznych nagród Grammy przełomowe zwycięstwo odniósł Bad Bunny. Zdobył nagrodę za album roku. Jest pierwszym artystą śpiewającym w języku hiszpańskim, który otrzymał główną nagrodę.

Kendrick Lamar i SZA zdobyli nagrodę za nagranie roku, a Billie Eilish za piosenkę roku. Podczas wydarzenia w Los Angeles nie zabrakło politycznych akcentów i wsparcia dla imigrantów. W przemówieniu, które stało się motywem przewodnim ostatniej gali, otrzymując statuetkę dla najlepszego nowego artysty pochodząca z Wielkiej Brytanii Olivia Dean pośrednio skrytykowała administrację Białego Domu za wrogie działania wobec imigrantów. Babcia Dean wyemigrowała do Wielkiej Brytanii z Gujany w wieku 18 lat. Jestem tutaj jako wnuczka imigrantki. Nie byłoby mnie tu bez niej. Jestem owocem odwagi i myślę, że tacy ludzie zasługują na uznanie. Bez siebie nawzajem nic nie znaczymy – mówiła Dean. Bad Bunny zadedykował statuetkę za Album Roku „wszystkim ludziom, którzy musieli opuścić swoją ojczyznę”. Do krytyki polityki prowadzonej przez administrację Donalda Trumpa wobec imigrantów przyłączyła się wyróżniona za najlepszą piosenkę roku Billie Eilish. Nikt nie jest nielegalny na skradzionej ziemi. Musimy po prostu nadal walczyć, zabierać głos i protestować. Nasze głosy mają znaczenie – mówiła Billie Eilish. Następnie skierowała przekleństwo wobec działających na amerykańskich ulicach służb imigracyjnych.

PARTNERZY