Demokratyczny kongresman USA z Illinois Mike Quigley wezwał administrację prezydenta Donalda Trumpa do uznania państwa palestyńskiego. Quigley jest pierwszym politykiem z Illinois, który wystąpił z taką inicjatywą.
„Jestem głęboko przerażony doniesieniami i obrazami płynącymi ze Strefy Gazy. Zabijanie cywilów i zmuszanie tysięcy ludzi do głodowania jest odrażające i musi się skończyć” – powiedział Quigley, członek Stałej Komisji Wywiadu Izby Reprezentantów USA. Polityk przypomniał, że do tej pory w konflikcie w Strefie Gazy zginęło ponad 60 tysięcy Palestyńczyków, z czego połowa to kobiety i dzieci. Ponad 130 osób zmarło z głodu. Ponad 1000 zostało zastrzelonych podczas oczekiwania na pomoc. Ponad 145 000 zostało rannych. Quigley stwierdził, że Fundacja Humanitarna Gazy „okazała się niezdolna do bezpiecznego dostarczenia pomocy humanitarnej niezbędnej do zapobieżenia masowemu głodowi” i wezwał Izrael do zamknięcia fundacji oraz umożliwienia międzynarodowym podmiotom podjęcia działań. Quigley zaznaczył, że nadal popiera prawo Izraela do samoobrony i przypomniał, że wielokrotnie wzywał Hamas do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia zakładników, których porwał 7 października 2023 r.





