Polska kieruje do Komisji Europejskiej skargę na Niemcy w sprawie nielegalnie przywiezionych odpadów. Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa przekazała, że to pierwszy etap postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Szefowa resortu klimatu mówiła, że sprawa dotyczy 35 tysięcy ton nielegalnych śmieci na siedmiu składowiskach. Podkreśliła, że strona polska wielokrotnie interweniowała u zachodniego sąsiada na poziomie landowym i federalnym, by usunęli śmieci z Polski. Minister Anna Moskwa przekazała, że niemiecki rząd wskazywał na to, iż jest to w kompetencji landów, a te – jak mówiła – nie spieszyły się z podjęciem działań. „Korzystamy ze skargi do Komisji Europejskiej, która jest pierwszym etapem postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości. Jednocześnie apelujemy do naszego niemieckiego partnera, do bardzo zielonego niemieckiego rządu, o zabranie niemieckich śmieci” – oświadczyła. Minister do spraw Unii Europejskiej Szymon Szynkowski vel Sęk powiedział, że w pierwszym etapie Komisja Europejska będzie analizowała argumenty zawarte w skardze, która docelowo jest skierowana do unijnego trybunału. Stwierdził, że polski rząd chciał rozstrzygnięcia tej sprawy w sposób polubowny, ale „nie było dobrej woli po stronie niemieckiej”. „My jesteśmy zdeterminowani, żeby nie tylko dbać o to, żeby nasi partnerzy przestrzegali prawa europejskiego, ale w tym przypadku, żeby chronić polskich obywateli. Chronić przed zagrożeniem płynącym z naruszania zasad ochrony środowiska” – powiedział. Minister do spraw Unii Europejskiej mówił też, że ta sprawa w sensie prawnym nie budzi żadnych wątpliwości, dlatego uruchomiono pierwszy etap proc edury skargowej. Przekazał, że Komisja Europejska ma trzy miesiące na analizę skargi i wydanie uzasadnionej opinii w tej sprawie.





