Tomasz Sobania, ekstremalny biegacz, znany dobrze chicagowskiej Polonii i autor spektakularnych wyzwań, przebiegł w sobotę 30 maja swój 21. maraton w ramach niezwykłego projektu: 50 maratonów w 50 stanach USA w 50 dni!
Na parkingu pod polskim kościołem czekały na Tomka dwa kampery, powiewały biało‑czerwone flagi, a atmosfera przypominała małe polonijne święto. Były wspólne zdjęcia, autografy na koszulkach, śniadanie po biegu i długie rozmowy. Na Tomka czekali też kibice, a wyjątkową oprawę wydarzenia stworzył Marek Eneti, który zagrał specjalnie dla niego. Było trochę po teksańsku, trochę po polsku, ale przede wszystkim niesamowicie motywująco. Tomasz Sobania to człowiek, który udowadnia, że granice istnieją głównie w naszej głowie. Jego determinacja, energia i odwaga sprawiają, że trudno przejść obok tej historii obojętnie. A wszystko to z myślą o 250‑leciu USA i przypomnieniu o polskich śladach w amerykańskiej historii. Tomek Sobania następnie pobiegł w Arkansas i w Luizjana. Każdego dnia kolejny maraton. Jeśli uda mu się dotrzeć do mety projektu w Nowym Jorku pod koniec czerwca, ma szansę pobić rekord swojego sportowego idola. To już nie tylko maratony, ale to walka z własnymi ograniczeniami, zmęczeniem i tysiącami kilometrów amerykańskich dróg. (fot. Ludmila Mitula)





