W 2024 roku w Chicago bezdomności doświadczyło ponad 58 tysięcy ludzi – wynika z opublikowanej w tym tygodniu analizy. To ponad trzykrotnie więcej niż wynika z federalnych danych dotyczących liczby osób bezdomnych.
Wyższa liczba obejmuje osoby mieszkające z rodziną lub w przepełnionych, niebezpiecznych warunkach, a nie tylko te przebywające w schroniskach lub na ulicach. Dane opublikowano, gdy Chicago przygotowuje się na ekstremalny mróz i potencjalne cięcia funduszy federalnych na mieszkalnictwo w Chicago. Oficjalne dane amerykańskiego Departamentu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast (HUD) są traktowane jako migawka – tzn. dane z jednego dnia – i obejmują wyłącznie osoby śpiące na ulicy lub w schroniskach. W środę Koalicja na rzecz Walki z Bezdomnością w Chicago opublikowała nowe dane i zorganizowała panel dyskusyjny. Według danych HUD w 2024 r. liczba bezdomnych w Chicago wynosiła 18 836 osób. Dane Cook County Health (CCH) były znacznie wyższe i wynikało z nich, że bezdomności doświadcza 58 625 osób, a więc ponad trzykrotnie więcej niż dane HUD. Skąd ta różnica? Cook County Health twierdzi, że dane są zbierane przez cały rok, a nie tylko w ciągu jednego dnia. Obejmują one również osoby, które tymczasowo przebywają u rodzin lub znajomych albo żyją w przepełnionych i potencjalnie niebezpiecznych warunkach. CCH uważa, że jego szacunki dotyczące ponad 58 tysięcy osób są dokładniejszym odzwierciedleniem aktualnej populacji bezdomnych w Chicago. Przypomnijmy, że administracja prezydenta Donalda Trumpa zagroziła wstrzymaniem milionów dolarów funduszy HUD dla Chicago, a więc pieniędzy, które pomagają rodzinom uzyskać dostęp do tanich mieszkań i usług socjalnych. Sprawa jest obecnie rozpatrywana przez sądy. Niektórzy eksperci nazywają to polityczną zemstą, ponieważ prezydent oświadczył, że chce ograniczyć finansowanie miast sanktuariów, udzielających schronienia nieudokumentowanym imigrantom. Finansowanie to ma zostać wstrzymane 1 lutego.





