We wtorek wszyscy dyrektorzy Chicagowskich Szkół Publicznych (CPS) otrzymali budżety na przyszły rok szkolny. W obliczu deficytu budżetowego wynoszącego niemal miliard dolarów, CPS staje przed trudnymi wyborami.
W dodatku w ciągu ostatnich siedmiu lat liczba uczniów w szkołach CPS spadła o 45 tysięcy. Mimo to budżet okręgu znacząco wzrósł. Dzięki federalnym funduszom pomocowym związanym z pandemią COVID-19, okręg utworzył ponad 10 tysięcy nowych etatów. „Jednakże środki pomocowe zostały już wyczerpane, przez co okręgowi trudno jest utrzymać dotychczasowy poziom zatrudnienia” – stwierdziła prezes CPS, dr Macquline King. Podczas wtorkowej prezentacji budżetu King nie sprecyzowała, ile etatów może zostać zredukowanych i nie powiedziała jednoznacznie, że każdą szkołę czeka ograniczenie budżetu. Rzeczywistość jest jednak taka, że CPS mierzy się z deficytem w wysokości 732 milionów dolarów. „Wiemy, że władze stanowe Illinois decydują się finansować miliarderów i wielkie korporacje za pomocą ustawy o megaprojektach. Uważamy, że szkoły oraz kluczowe usługi muszą zostać objęte ochroną” – powiedział wiceprezes Związku Zawodowego Nauczycieli Chicago (CTU), Jackson Potter. Jednak zdaniem kilku stanowych ustawodawców uzyskanie w tym roku dodatkowych środków ze Springfield jest mało prawdopodobne. CPS mierzy się również z problemem starzejących się budynków oraz rosnącą liczbą uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych. King podkreśla, że zrównoważenie budżetu oznacza, iż pod uwagę brane są absolutnie wszystkie opcje. We wtorek rozpoczął się proces budżetowy. Dyrektorzy szkół mają czas do 9 czerwca na sfinalizowanie budżetów swoich placówek. Pełny budżet CPS na rok 2027 zostanie zaprezentowany w okresie letnim. Rada szkolna musi zatwierdzić zrównoważony budżet do 29 sierpnia.





