W stanie Waszyngton 100 tysięcy osób otrzymało nakaz ewakuacji z powodu wzrostu poziomu wody w rzekach. Wskutek ulewnych deszczów stan wody w rzekach w górzystym regionie na północ od Seattle osiągnął rekordowy poziom.
„Nie czekajcie” – ostrzegali mieszkańców przedstawiciele władz, wzywając ich do poszukiwania wyżej położonych terenów. Gubernator stanu Waszyngton Bob Ferguson ostrzegł, że „poziom wody może przekroczyć historyczne rekordy. Jeżeli zostaliście poproszeni o ewakuację od swoich lokalnych przedstawicieli, po trzykroć proszę, dostosujcie się do tego” – apelował gubernator mówiąc, że najbliższa doba będzie krytyczna. Do tej pory nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Powódź wywołały trwające przez kilka dni ulewne deszcze. Rzeki w zachodniej części stanu Waszyngton występują z brzegów, zalewając miasta i domy, co zmusza do akcji ratunkowych, w tym z użyciem helikopterów. Do pomocy poszkodowanym zostali wysłani ratownicy z całego zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. W ostatnich godzinach opady w zagrożonych regionach ustały. Grunt jest jednak już podmokły, więc kolejne ulewne deszcze, spodziewane w przyszłym tygodniu mogą wywołać kolejne powodzie i osuwiska.





