„Nie jesteśmy w stanie wojny, ale dzisiejsza prowokacja była najniebezpieczniejsza z dotychczasowych” – powiedział w Sejmie premier Donald Tusk. Szef rządu przedstawił informację na temat nocnego wtargnięcia rosyjskich dronów i zestrzelenia kilku maszyn.
Premier ocenił, że prowokacja miała związek ze zbliżającymi się rosyjsko-białoruskimi manewrami Zapad-25. „Ta sytuacja stawia nas wszystkich bliżej otwartego konfliktu niż kiedykolwiek po II wojnie światowej” – podkreślił szef rządu. Operacja dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną, trwała całą noc – mówił premier Donald Tusk. „Od 23:30 do 6:30 odnotowano i precyzyjne namierzono 19 przekroczeń” – dodał. W tej chwili potwierdzono zestrzelenie trzech dronów, ale prawdopodobnie było ich więcej. Donald Tusk powiedział, że spora część dronów nadleciała z Białorusi. To pierwsza taka sytuacja od początku wojny na Ukrainie. Premier dodał, że w związku z naruszeniem Polska podjęła decyzję o uruchomieniu artykułu czwartego NATO. Była to wspólna decyzja premiera i prezydenta. Artykuł 4. NATO stanowi, że strony będą się konsultowały, ilekroć, według którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo. Trwa poszukiwanie i identyfikacja szczątków dronów. Szef rządu zaapelował, by nie zbliżać się do fragmentów dronów i natychmiast zgłaszać je służbom.





